Kanały:
Wpisy
Komentarze

Wiosna, więc na bazarze już rabarbar. Tym razem placek z duszoną łodygą, a że w czasie duszenia rabarbaru powstaje piękny różowy sos, z niego kisiel. Czytaj dalej »

Najzabawniej wyglądają ze specjalnych foremek w kształcie sztabek. Ale można użyć zwykłych foremek babeczkowych. Istotne jest to, że ciasto musi zawierać mielone migdały. Dobre, kiedy zostaną białka. Czytaj dalej »

śniadaniowe zamieszanie, czyli müsli

Ma niezbyt długą historię, ale już weszło do kanonu śniadaniowego. Wariacja na temat Birchermüesli complet to moje najczęstsze śniadanie, kiedy nie ma obfitości owoców i warzyw: miseczka zbożowych płatków z bakaliami, bułeczka (szczęśliwie za rogiem jest genialna piekarnia, a po drodze z pracy Vincent Boulangerie et Pâtisserie) i kawa z mlekiem (no, dobrze, poranne cappuccino).  Akurat, by około południa mieć ochotę na lunch. Czytaj dalej »

dla cierpliwych, czyli bœuf burguignon

Bardzo klasyczna rzecz, dobra na zimowe dni, kiedy się nie chce wychodzić z domu, bo gotuje się niemal trzy godziny. Wołowina jest delikatna, krucha i bardzo ciemna. Czytaj dalej »

czekoladowe nudziarstwo, czyli brownies

Nie przepadam za nimi, ale mam przyjaciół uwielbiających czekoladę, a brownies robi się w 15 minut (+20 pieczenia).  W środku powinny być wilgotne (czyli nie powinno się ich zanadto spiec), dobrze jeśli z orzechami włoskimi, ale można dodać też innych, mniej kanonicznych bakalii. Czytaj dalej »

makówka, czyli zupa na deser

Nie lubię tzw. tradycyjnych  potraw wigilijnych, tych wszystkich śledzi, karpi, przekiszonej kapusty z olejem, brejowatej zupy rybnej , a także wigilijnych deserów: kutii,  makowca ani kompotu z suszu. Tę zupę jednak zawsze chętnie jem; jest zimna i pięknie pachnie wanilią. Czytaj dalej »

pierś indyka w calvadosie z jabłkami i cashews

Pieczony indyk, do niego jabłka i cashews, czyli nerkowce. Czytaj dalej »

Starsze wpisy »