Garganelli to ukośnie cięty, zwijany makaron.
Do wytwarzania go potrzebna jest specjalna drewniana tareczka (albo jak kto woli, grzebień), która na garganelli robi pasiasty wzorek. Można garganelli zastąpić penne rigate, ale można je też zrobić samodzielnie.
Najpierw ciasto makaronowe: 3 jajka, ok 300 g mąki (najlepiej po połowie durum lub chlebowej i zwykłej, ale niebielonej), trochę soli do smaku. Zagniata się to cierpliwie, jakieś 10 minut, tak żeby ciasto było sprężyste i miękkie. Jeśli trzeba, dodaje się mąki lub wody. Potem ciasto powinno odpocząć przez kwadrans pod ściereczką, a potem należy je wygniatać kolejne 10 minut, a potem znów dać mu odpocząć pod ściereczką. Garganelli lekko się rozwałkowuje i zarazem zawija właśnie na tej specjalnej tareczce. W braku tareczki można ciasto rozwałkować, zwinąć w rulonik, a potem ukośnie przyciąć.
Teraz sos. Skoro ma być leśny, muszą być grzyby. A skoro włoski, z orzechami włoskimi. Cebulę drobno pokrojoną trzeba zeszklić na maśle, do niej dodać grzyby, przyprawy, trochę marsali (cebula lubi słodycz, ujawnia wtedy całą swoją dobroć), wreszcie śmietany i dobrą garść orzechów. W międzyczasie gotuje się oczywiście garganelli. Kiedy są al dente dodaje się do nich delikatnie sos, miesza i daje chwilę jednemu z drugim się zaprzyjaźnić. Potem już tylko immediatamente in tavola, accompagnandola con parmigiano grattugiato.