poulet basquaise, czyli jesienny sposób na kurczaka
sobota, 8 wrzesień 2007 autor cuppediae
Z pomidorami i papryką kurczak smakuje inaczej.
Kura z rosołu to koszmarne wspomnienie wakacyjnych podróży mojego dzieciństwa. Kurczak z rożna, zawsze za słony i obsmarowany jakąś bejcą z torebki, w której jedynym wyczuwalnym smakiem jest glutaminian sodu to drugi wariant, straszliwy, póki się we własnej kuchence nie spróbuje takiego kurczaka zrobić (polecam, polecam, do środka trochę masła, ziółek, czosnku, cebuli, dorzucam czasem też pomidora, proszkowym bejcom mówimy precz!). Można się do drobiu zniechęcić. Więc tym razem będzie o kurczaku z warzywami, po baskijsku. Jesienna to rzecz, bo potrzeba dużo pomidorów i papryki. Na kurczaka bierze się kilogram pomidorów i 60 dkg paryki, zielonej i czerwonej (ja czasem zamiast czerwonej daję żółtą, bo piękniej wygląda). Kurczaka należy podzielić na sześć zgrabnych części (można zamiast kupić ulubione części kurczaka, tak ok. 1,2–1,5 kg). Pomidory trzeba obedrzeć ze skóry i pokroić w grubszą kostkę. W taką samą kostkę trzeba pokroić paprykę, a cebulę — trochę drobniej. Kawałki kurczaka obsmaża się po obu stronach (na złocisto; do obsmażania można dodać pokrojoną w paseczki szynkę bajońską), cebulkę się szkli, razem z czosnkiem i ostrymi papryczkami (kiedy się nie lubi bardzo ostrego jedzenia, można ich dać symbolicznie lub z papryczek zrezygnować). Do cebuli dorzuca się pomidory i paprykę i poddusza przez 20 minut. Po tym czasie łączy się wszystkie składniki, dorzucając kurczaka do warzyw i dolewając szklankę białego wina, a potem gotuje jeszcze przez dobre dwa kwadranse (czyli mniej więcej 35 minut). W tym czasie spokojnie można ugotować ryż (na dno naczynia, najlepiej z grubym dnem, trzeba nalać oleju, wsypać ryż i dobrze w tym oleju obtoczyć, a potem dodać wody i przypraw; przykryć, kiedy zrobią się ładne dziureczki po parującej wodzie, odkryć i dosuszyć). Butelka czerwonego wina i jesień nie straszna.