kluchy alpejskie zwane Spätzle
środa, 12 wrzesień 2007 autor cuppediae
Kluski cięte na desce i doprawione gałką muszkatołową — w jakimś sensie lane kluski wagi ciężkiej. Tradycyjnie jedzone z serem emmentalerem.
Pół kilo mąki, 4 jajka, dwie łyżki tłustej śmietany (18%, a lepiej 22%), sól, pieprz i gałka muszkatołowa do smaku. Z gałką trzeba uważać, ale ze spätzlami, jak z fondue — bez gałki ani rusz! Są też przepisy bardziej makaronowe, z wodą i jajkami.
Spätzle można robić też (oczywiście) z mąki razowej, orkiszowej czy gryczanej — trzeba jednak pamiętać, że ta ostatnia, na przykład, daje suchsze ciasto i trzeba dodać oleju lub więcej śmietany.
Zagniata się z tego zwarte ciasto, które układa się w postaci rulonu na desce i nożem lub małą łyżeczką odkrawa kawałki do wrzącej wody (uwaga! spätzle, jak makaron, potrzebują dużo wody). Można też dwiema łyżeczkami formować nieduże grudki. Są dobre, kiedy wypłyną na wierzch.
Do ciasta spätzlowego można dodać to, co do makaronu: szpinak, zioła, paprykę, pomidory. Można zrobić też czarne, kałamarnicowe, w ramach kuchni fusion zza szałasu (Hinterhüttenfusionküche). Bardziej regionalne w nastroju będą Leberspätzle, czyli z dodaną przetartą leberką aka wątróbką.
Spätzle można też jeść z sosami, które nadają się dobrze do grubszych makaronów: grzybowymi na przykład, czy śmietanowymi. Klasyczne sposób to Käsespätzle, czyli zapieczone, przekładane podsmażoną cebulą i serem (którym powinien być, co nie niespodzianka, emmentaler). Podpieka się to w piekarniku nagrzanym do 180°, aż ser się stopi, a na wierzchu zrobi się ładna złota skorupka.
Nieco inną metodę, ale też z serem podaje P:e:s:t:o, trzeba szukać „kasspatzl”. Słuszna uwaga, że jak człek się nie chce spruć na emmentalera, to powinien wziąć ser jakikolwiek — byle ostry.