miniaturka, czyli zupa brukselkowa (velouté)
niedziela, 30 wrzesień 2007 autor cuppediae
Brukselka mnie wzrusza potrójnie: jest miniaturową kapustą, kojarzy się z ptysiami, a przez to z czułym mon (ma) choux à la crême!
Trzeba pół kilo brukselki, dobrej, bez wkładu proteinowego (czyli mszyc itp.). Myje się ją, przecina na pół i gotuje w osolonej i osłodzonej lekko wodzie przez 10 minut. Potem dodaje się jasny bulion (oj, bulion to jest osobna historia wymagająca opowiedzenia) i mleko. Znowu się to wszystko gotuje, na koniec rozdrabnia większość brukselki, część zostawiając dla ozdoby w liściach. Sól, pieprz, estragon — i gotowe. Można mleko zastąpić dobrą śmietaną, ale wtedy daje się ją na końcu i miesza z przetartą zupą.