W wydaniu letnim pełna jest pomidorów i cukinii, w wersji zimowej można dać suszone pomidory. Środek jest mięciutki i delikatny —jak to kozi ser.
Trzeba zagnieść słone ciasto na tartę: z mąki (2 porcje), masła (1 porcja) i lodowatej wody w wersji ultrawiejskiej lub z jednym jajkiem w wersji dla mieszczuchów zagniata się szybko ciasto. Masło dobrze jest posiekać na drobne kawałki, bo zagniatanie ma być szybkie. Jeśli zostaną grudki, to na tym etapie mogą być. Ciasto musi poodpoczywać w lodówce przez godzinę, można je wsadzić na kwadrans do zamrażalnika. Po wyjęciu i zagnieceniu, rozwałkowuje się je i kładzie na formę do tarty, a potem podpieka przez 10-12 minut w piekarniku nagrzanym do 180° (nie można zapomnieć o przykryciu ciasta papierem do pieczenia, który obciąża się fasolką), a następnie chwilę chłodzi. Wówczas nalewa się na ciasto masę złożoną z pokrojonego w plastry koziego sera, gęstej śmietany, rozkłóconych jajek, do której dodaje się siekany czosnek, pieprz i trochę gałki muszkatołowej. Znowu się to podpieka, przez jakieś 8–10 minut. W międzyczasie cukinię kroi się na talarki i blanszuje, czyli wrzuca do gorącej wody na minutę. Na wierzchu podpieczonej tarty układa się na przemian plastry pomidora i cukinii, podpieka, a przed podaniem dekoruje świeżymi listkami bazyli i skrapia odrobiną oliwy.
W zimowym wariancie czasem układam zamiast cukinii paseczki anchois i trochę oliwek. Czasem zamiast koziego sera daję raclette, smak jest bardziej wyrazisty i dobrze go uzupełnić o pomidory i podać z piklami.
tarta z kozim serem
środa, 24 październik 2007 autor: cuppediae