Jabłka to niebo, ziemniaki to ziemia. Dobre jedzenie na chłodny dzień, znane przez całe południe Niemiec, gdzie często towarzyszy kaszance (po niemiecku nosi ona o wiele bardziej romantyczną nazwę: Blutwurst). W odmianach pojawia się też cydr. Cydr poza Bretanią najbardziej kojarzy mi się z książką o Wernerze Holcie, który się nim spijał, zanim poszedł na wojnę.
Ziemniaki kroi się w kostkę, a obrane jabłka — w ćwiartki. Jabłka powinny być kwaśne (boikeny, renety), a ziemniaki — lepkie. Gotuje się je w minimalnej ilości wody z solą i pieprzem przez mniej więcej 25 minut. Po odcedzeniu miesza się je z zezłoconą na boczku cebulą.
Ja nie używam boczku, bo nie cierpię skwarek, za to do gotowania dodaję cydr lub po prostu gotuję ziemniaki w cydrze, wtedy robią się odrobinę ostrzejsze. Dodaję też do całości majeranek, ponieważ pięknie pachnie i dobrze współgra z jabłkami.