Może to pod wpływem stert pudełek z truskawkami w supermarkecie, ale wiosenny deser mi przyszedł do głowy: truskawki z bitą śmietaną i marengami (bezami), czyli Eton mess, tradycyjnie podawany w Eton na tzw. uroczystość czwartego czerwca.
Truskawki powinny być piękne, opłukane i odszypułkowane, bita śmietana ubita, a marengi, czyli meringues, czyli bezy białe i delikatne. Kto nie ma cierpliwości suszyć bez (choć w piecyku z termoobiegiem to raczej cierpliwości wymaga niż sztuki), może kupić, ale trzeba znaleźć naprawdę dobre, żadne supermarketowe gąbki. Potem się marengi kruszy, miesza z bitą śmietaną i truskawkami. Można polać coulis truskawkowym albo cointreau. Zamiast truskawek można użyć malin lub jeżyn.
W wersji light zamiast bitej śmietany może być lekki twarożek — taki podają w Maraku, to jeden z moich ulubionych deserów.