wenn es um das Fleich geht, czyli steak tartare
piątek, 28 marzec 2008 autor cuppediae
Jedzenie dla brutalnych, żądnych krwi i siejących wokół ogień i zgorszenie skandalistów o morderczym wejrzeniu. Musi być z przedniej, chudziuteńkiej polędwicy lub z koniny. Musi być świeżo posiekane. Oldschoolowo: po lekkim zmrożeniu nożem. Technologicznie: bez mrożenia, w blenderze. Do tego dodatki: żółtko (trzeba pamiętać o wyparzeniu), ogórek konserwowy lub kapary, cebula (ja daję perłową i czerwoną), trochę musztardy diżońskiej i pieprz. W wariantach też cytryna, limonka, oliwa i koniak.
Mięso sieka się drobno i doprawia pieprzem i musztardą, na wierzchu układa się żółtko w wianuszku z cebuli i ogórka (ewentualnie kaparów). W pewnym wariancie mięso można podmarynować w soku cytrynowym lub limonkowym z oliwą. W innym (moim ulubionym) do marynowania używa się koniaku i oliwy. W jeszcze innym dodaje się sosu Worcester.
Pyszny na grzankach lub z białą bułką, ma być schłodzony.