Cashews, czyli orzechów nerkowca, z żadnymi innymi nie sposób porównać: są słodko-gorzkawe i potrafią uratować banalne danie. Tym razem pieczone z kurczakiem, jabłkami i calvadosem.Kurczaka (całego albo tylko ulubione fragmenty) najlepiej piec w żeliwnym przykrywanym garnku, wysmarowanym oliwą. Kurczaka trzeba delikatnie nasmarować oliwą, pieprzem i odrobiną soli. Do tego wrzuca się garść orzechów nerkowca, garść blanszowanych migałów, obowiązkowo gałązkę rozmarynu, liść laurowy, startą gałkę muszkatołową, cebulę pokrojoną w ósemki, dwa lub trzy ząbki czosnku w łupinach, a pod koniec ósemki ze średniego boikena lub szarej renety. W piecyku rozgrzanym do 150°C kurczak posiedzi 1,5 do 2 godzin, trzeba go delikatnie obracać lub przekładać kawałki. Pod koniec można zdjąć pokrywkę, żeby lepiej przyrumienić.
Kiedy kurczak jest gotowy, na chwilę się go wyjmuje, do garnka dodaje łyżkę miodu i duży kieliszek calvadosu, a potem chwilę poddusza.