Cydr jabłkowo-miętowy z majątku Sławno (Slavena malus)
Majątek Sławno wziął się za produkcję cydru. Butelka kosztowała na jarmarku na Nowym Świecie 19 złotych, czyli mniej więcej dwa razy drożej niż cydr, który można kupić w supermarkecie i mniej więcej połowę tego, ile kosztuje naprawdę dobry cydr w Bretanii. Czyli drogo.
Piękny bursztynowy kolor. Malutko bąbelków. Dość mocny (7%).
Pachnie jak Ludwik (płyn do naczyń) i mniej więcej tak smakuje. Nie wiadomo z jakich jabłek, w smaku czuć gorycz — mięta zabiła wszystko. Pije się jak syrop, choć można się przyzwyczaić.
Konkluzja: trzymać się z dala i polować na cidre brut de Bretagne.
Uwaga o życiu: ciekawe, że polski slowfood takie paskudztwo poleca (>>).