Nie przepadam za nimi, ale mam przyjaciół uwielbiających czekoladę, a brownies robi się w 15 minut (+20 pieczenia). W środku powinny być wilgotne (czyli nie powinno się ich zanadto spiec), dobrze jeśli z orzechami włoskimi, ale można dodać też innych, mniej kanonicznych bakalii.
Posty oznaczone jako ‘ciastka’
czekoladowe nudziarstwo, czyli brownies
Opublikowany w ciastka, czekolada, desery, orzechy, Otagowano ciastka, czekolada, orzechy piątek, 2 styczeń 2009 | Zostaw Komentarz »
ciastka na jesienne fajfy, czyli muffiny
Opublikowany w desery, Otagowano ciastka, desery, gruszki sobota, 27 wrzesień 2008 | Zostaw Komentarz »
Ania z Zielonego Wzgórza nie mogła czytać Klubu Pickwicka, bo ciągle była głodna od opisów jedzenia u Dickensa. Te ciasteczka nadawałyby się do czytania Prousta, choćby po to, by wiedzieć, że jest alternatywa dla magdalenek.
ikebana, czyli tarta z morelami
Opublikowany w desery, morele, Otagowano ciastka, desery, lato, morele, owoce sezonowe, tarta wtorek, 15 lipiec 2008 | Zostaw Komentarz »
Wygląda jak wielka chryzantema: pomarańczowa i rozwinięta. Tarta z morelami, preludium dojrzałego lata.
fioletowo za kratkami, czyli tarta z jagodami
Opublikowany w czarne jagody (borówki), desery, Otagowano ciasta, ciastka, czarne jagody (borówki), desery piątek, 20 czerwiec 2008 | Zostaw Komentarz »
Już się pojawiły jagody. Zapiekam je po grubą kratką z ciasta.
galettes bretonnes, ale nie naleśniki
Opublikowany w ciastka, desery, Otagowano ciastka wtorek, 4 marzec 2008 | Zostaw Komentarz »
Bardzo zabawne ciasteczka słono-słodkie. Do dodania im pożądanej słoności można użyć masła solonego (ściślej mi-salée) lub łyżeczki soli.
tarta kaimakowa, czyli potęga mleka
Opublikowany w Bez kategorii, Otagowano ciastka, koniak, z procentami niedziela, 23 grudzień 2007 | Zostaw Komentarz »
Byłaby banalna, gdyby nie to, że do kaimaku dodaje się koniaku.
piernik od szarlemania, czyli aachener printen
Opublikowany w desery, Otagowano ciastka, miód, piernik, przyprawy sobota, 22 grudzień 2007 | Zostaw Komentarz »
W Akwizgranie, mieście Karola Wielkiego, jest ich pełno: polewane czekoladą, lukrowane, z migdałami. Pyszne, chrupiące skarmelizowanym cukrem i zupełnie inne niż wszystkie inne. Płaskie, cudownie przyprawione, w niczym nie przypominają ohydztwa z foremki, którymi dręczą na święta (wyjątek: herbaciany piernik Bliklego). Właściwie tajemnica piernika jest prosta: nie może być tani, bo miód i bakalie kosztują.