Kanały:
Wpisy
Komentarze

Posty oznaczone jako ‘grule’

kartoflanka według cesarza

Za Berliner Küche (Kartoffelnsuppe po wilhelmińsku), z lekkimi przeróbkami. Zdecydowanie jesienno-zimowa rzecz.

Przeczytaj cały Post »

Dobra kartoflanka nie jest zła, a jest pożywna i paruje gorącem. Ostatnie dni na takie jedzenie.

Przeczytaj cały Post »

Klasyczny (czyli mojej matki) zestaw to ziemniaki z gotowaną wołowiną, musi być miękka, zupowa taka. Można po prostu zrobić ziemniaki, można zamiast wołowiny dać kurczaka (ale musi być miękki, zupowy taki). Czar sosu tkwi w majeranku i cytrynie.

Przeczytaj cały Post »

Truffade jest w gruncie rzeczy podobna do tartiflette, tyle tylko, że ser jest nie z Alp, a z Owernii — cantal, dobry, ale na ten cel zjadany jeszcze w dziecięctwie.

Przeczytaj cały Post »

Tartiflette jest jeszcze prostszy niż sabaudzka zapiekanka, za to wymaga reblochona — jednej z pereł w koronie serów sabaudzkich (ma AoC). Smak reblochona pozostaje w sercu na zawsze. Może to i lepiej, że serowarzy wpadli na pomysł prostego jadła dla narciarzy.

Przeczytaj cały Post »

Jabłka to niebo, ziemniaki to ziemia. Dobre jedzenie na chłodny dzień, znane przez całe południe Niemiec, gdzie często towarzyszy kaszance (po niemiecku nosi ona o wiele bardziej romantyczną nazwę: Blutwurst). W odmianach pojawia się też cydr. Cydr poza Bretanią najbardziej kojarzy mi się  z  książką o  Wernerze Holcie, który się nim spijał, zanim poszedł na [...]

Przeczytaj cały Post »

Wczoraj było o grulach, ale to taki jesienny temat, a podobno już się szpaki sposobią do odlotu. Ani chybi w październiku spadnie śnieg. Pieczone ziemniaki, podobnie jak fondue, to jesienno-zimowe jedzenie.

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »