Bardzo klasyczna rzecz, dobra na zimowe dni, kiedy się nie chce wychodzić z domu, bo gotuje się niemal trzy godziny. Wołowina jest delikatna, krucha i bardzo ciemna.
Posty oznaczone jako ‘wołowina’
dla cierpliwych, czyli bœuf burguignon
Opublikowany w mięso, wołowina, Otagowano czerwone wino, marchewka, mięso, szalotka, wołowina poniedziałek, 5 styczeń 2009 | Komentarzy: 2 »
obiad na szybko, czyli pieczeń wołowa
Opublikowany w grzyby, pieczarki, wołowina, Otagowano grzyby, pieczarki, pieczeń, wołowina sobota, 3 maj 2008 | Zostaw Komentarz »
Pieczeń najlepsza jest z polędwicy, ale co począć, kiedy goście mają przyjść za 3 godziny, a polędwicy (przy cenie prawie 70 złotych za kilogram) cieniutkie ochłapki? — trzeba się ratować innym chudym mięsem, wybór padł na ligawę. Do tego kilogram pieczarek, trochę ziemniaków, szpinak (nie tylko Bonduelle, ale i Hortex ma teraz w liściach), butelka [...]
ziemniaki na kwaśno
Opublikowany w grule, ziemniaki, kartofle, pyry, mięso, wołowina, Otagowano drób, grule, kartofle, majeranek, mięso, pyry, wołowina, ziemniaki sobota, 29 marzec 2008 | Zostaw Komentarz »
Klasyczny (czyli mojej matki) zestaw to ziemniaki z gotowaną wołowiną, musi być miękka, zupowa taka. Można po prostu zrobić ziemniaki, można zamiast wołowiny dać kurczaka (ale musi być miękki, zupowy taki). Czar sosu tkwi w majeranku i cytrynie.
wenn es um das Fleich geht, czyli steak tartare
Opublikowany w cebula, kapary, mięso, ogórek kiszony, warzywa, wołowina, ziarna, Otagowano tatar, wołowina piątek, 28 marzec 2008 | Zostaw Komentarz »
Jedzenie dla brutalnych, żądnych krwi i siejących wokół ogień i zgorszenie skandalistów o morderczym wejrzeniu. Musi być z przedniej, chudziuteńkiej polędwicy lub z koniny. Musi być świeżo posiekane.